4 stycznia 2011

Terry Pratchett "Kolor magii"

Pierwsza książka z serii Świata Dysku, stanowiąca satyrę na cały gatunek fantasy. Opowiada losy pierwszego dyskowego turysty Dwukwiata, oraz jego śmiercionośnego, wykonanego z magicznego drewna myślącej gruszy bagażu. Przybywa on do Ankh-morpork z Imperium Agatejskiego, leżącego na niewielkim, ale ciężkim od pokładów złota kontynencie przeciwwagi. Przewodnikiem turysty zostaje nie do końca potrafiący czarować mag Rincewind. Prześladują ich w zasadzie wszyscy, spotykają legendarnych bohaterów, walczą ze smokami.. Dwukwiat w słodkiej nieświadomości dobrze się bawi, a spanikowany Rincewind usiłuje przeżyć...



Mój kolega czyta na bieżącą całą serie książek Pratcheta, bardzo ją zachwala więc wypożyczyłam jakiś czas temu pierwszą część. Książka ta jest bardzo fantastyczna, na każdej stronie można zetknąć się z dziwnymi przedmiotami, postaciami czy zdarzeniami. Dzięki czemu czytelnik może przenieść się w świat magii. 
Książka łatwo mi się czytało, napisana jest tak bardzo skomplikowanym językiem. Mimo tylu magicznych snów, nie pogubiłam się w niej. Ogólnie książka podobała mi się. 
Moja ocena: 4,5/6

4 komentarze:

  1. Zazdroszczę takiego kolegi :) Ja chciałam się zabrać za książki Pratchetta, ale w bibliotece są tylko dwie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam często problem z tym, że książka którą chce aktualnie wypożyczyć, jest już wypożyczona i długo czyham na nią. Heh :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, nie sądziłam, że kiedykolwiek trafię na opinię o książce z serii "Świat dysku", w której nie padnie nawet jedno słowo o humorze autora ;). To przecież nie typowe fantasy, to parodia ;].

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam tego :) Może dlatego tak mi się podobała ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń